Posty

Kaplica zamkowa na wrocławskim Ostrowie Tumskim...

Obraz
Ta kaplica jest pozostałością po stojącym tutaj niegdyś piastowskim zamku. Powstał jako fundacja klasztorna księcia Henryka Probusa i nosił wezwanie N.M.P oraz był karnerem. Jego budowę przypisuje się Wilandowi, który wtedy był muratorem.  Ta mała świątynia jest jedną z najstarszych stojących we Wrocławiu. Drugą równie starą jest kościół Św. Idziego. Sam kościółek kilkakrotnie był niszczony. Świątynia miała być jeszcze czymś w rodzaju krypty grobowej. Jednak ten zamysł porzucono, gdy zaczęto budować kościół Św. Krzyża.  O tym, że niegdyś była to kaplica zamkowa świadczą fragmenty murów obronnych oraz niewielka tabliczka informacyjna. Świątynia kiedyś była dwupoziomowa, to co kiedyś było poziomem kościoła dziś jest małą kryptą, a spowodowane jest wielowiekowym podnoszeniem się gruntu. Dziś po zamku nie ma już śladu, jego jedyną pozostałością jest ten maleńki kościółek.

Kościół p.w. Imienia Jezus we Wrocławiu...

Obraz
Kościół o którym chcę dziś wam opowiedzieć powstał z inicjatywy oo. Jezuitów. Ta przepiękna barokowa świątynia jest na zewnątrz bardzo skromna, dopiero wnętrze kryje prawdziwą perełkę. Uwielbiam kościoły Jezuitów, ich wnętrza są przepiękne. Te iluzjonistyczne malowidła, które są tak bardzo realistyczne. Co nas bardzo zaciekawiło to dwie sygnaturki, co się w kościołach katolickich raczej nie zdarza. Tą piękną świątynię wzniesiono na ruinach zamku cesarskiego. ( zdjęcia wnętrz pochodzą z internetu ). Zaprojektował tą piękną świątynię włoski architekt Teodor Moretti. Świątynię kilkukrotnie opuszczano, by za jakiś czas znowu do niej powrócić. Kościół swoją skromną fasadą przykuwa uwagę. Od 1946 jest kościołem akademickim. 

Biskupin cz.3

Obraz
Osada niegdyś liczyła ok 1000 mieszkańców, choć nie jest to do końca udokumentowane. Spacerując żwirową ścieżką zbliżaliśmy się do tej zrekonstruowanej osady. Naszym oczom ukazywały się chaty, fragmenty ogrodzenia czy słynna już wieża bramna, która niegdyś strzegła całej osady. W czasach swojej świetności osada była dużo większa niż jest teraz. Teraz większość osady jest pod wodą, być może to było powodem jej opuszczenia przez mieszkańców. Wstępujemy do jednego z domostw, poznajemy zwyczaje domowników.  Kobiety z tej osady zajmowały się tkactwem. Woda jest bardzo blisko tej dawnej osady. Tylko na mapie można zobaczyć jak wielka wcześniej była biskupińska osada. Biskupin jest bardzo ciekawą osadą z której historii można się wiele dowiedzieć.

Wioska wczesnośredniowieczna w Biskupinie...

Obraz
Idąc w stronę zrekonstruowanej osady Biskupińskiej, mijaliśmy wioskę wczesnośredniowieczną. Wioska została założona już po opuszczeniu biskupińskiej osady. Wokół okręgu ustawione są niewielkie chatki, jakże różne od długich chat osadników łużyckich. W tych chatach mieszkały pojedyncze rodziny. Te chaty, kryte są strzechą lub gontami. Zauważyliśmy panoszące się po całym terenie zające.  Wśród tych chat jedna zwracała uwagę, przy tej chacie było mnóstwo zwierząt. Okazało się, że jest to pokazowa mała stajnia. Za jej ogrodzeniem pasły się osiołki, był też baran, a także owca. Między tymi zwierzętami, było też mnóstwo gołębi. My ruszyliśmy w stronę zrekonstruowanej osady biskupińskiej, ale o niej innym razem.