Posty

Krakowskie Sukiennice w miniaturze...

Obraz
Jedną z miniatur zgromadzonych w Inwałdzie są Krakowskie Sukiennice...stoją na przeciwko Katedry Wawelskiej... Miałam wrażenie, że stoję w Krakowie na Rynku Głównym... Tak realistycznie odtworzono budynek Sukiennic... Widać każdy najmniejszy detal... Odtworzono nawet ryzelity czy maszkarony na szczycie... Nawet Matkę Boską Częstochowską...Sukiennice jak w oryginale...

Malowidła i nie tylko z Krzeszowskiej Bazyliki...

Obraz
Będąc w Krzeszowie warto zwrócić uwagę na przepiękne malowidła, które pokrywały sklepienie tej budowli...Ich autorem był zięć Michała Willmanna... Sklepienie pokrywa cały cykl fresków...z scenami ze Starego Testamentu...po bokach zaś sceny z życia Cystersów... Neunhertz jest nie tylko autorem fresków, ale również kilku obrazów znajdujących się w krzeszowskiej bazylice...w tych obrazach widać nauki Willmanna...Trochę przytłacza ilość ozdobień i złoceń...

Ostatnia Królowa...C.W. Gornter...

Obraz
Kolejną propozycją do międzyblogowego kącika czytelniczego...Jest powieść C. W. Gortner " Ostatnia Królowa "... Powieść opowiada o losach Joanny zwanej Szaloną...Była ona córką Izabelli Kastylijskiej...Jako młoda dziewczyna została wydana za mąż za jednego z Habsburgów... Książka opowiada o czasach gdy małżeństwa aranżowano... Joanna miała szesnaście lat...gdy wydano ją za mąż...Trafia na obcy dwór, gdzie panują zupełnie inne zwyczaje...Książka od samego początku wciąga...Jest pełna zwrotów akcji... Jej mąż jest rządnym władzy człowiekiem...którego interesuje tylko korona...i nic więcej... Takie to były czasy, że dziewcząt nie pytano się o zdanie...tylko aranżowano małżeństwa...Dziewczynki były zaręczane juź w kołyskach...Tak było z Joanną, zaręczono ją jak była maleńką dziewczynką...W pewien sposób kochała swojego męża...Jednak gdy ją zdradził odeszła od niego...On za to odejście zemścił się w sposób najbardziej doktliwy...odbierając dzieci... Joanna znienawidziła męża... Ni...

Życzenia Wielkanocne...

Obraz
                  Szumi wiatr i światu niesie wieść radosną Że Chrystus Zmartwychwstał wraz z promienną wiosną... W wazoniku palmy, na stole pisanki, Kurczątka, zajączki, barwne malowanki... Józef Baranowski... "... Bóg odrzucił ten kamień,                        jakby nic nie warzył I wstał tak lekko z grobu, Że na twarzach straży, Nie było widać lęku i zdumienia Może nie zobaczyli,że świat się zmienia... Bóg zmartwychwstał, Odwalił groby naszych domów Byśmy stanęli. Na światło spojrzeli Byśmy wołaniem wielkim odtchnęli...." Ernest Bryll

Lubelski Trybunał Koronny...

Obraz
Na lubeskim starym rynku stoi dawny Trybunał Koronny dziś mieści się w nim Urząd Stanu Cywilnego...W jego piwnicach zaś jest wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej... To bardzo ciekawy budynek..W miejscu obecnego stał drewniany trybunał, który z niewiadomych  przyczyn spłonął w 1389 roku...Wtedy też zaczęto budowę murowanego Trybunału...Ten obecny jest którymś z kolei stojącym w tym miejscu... Ów Trybunał był czymś w rodzaju Sądu Apelacyjnego dla ówczesnej szlachty i magnaterii...Można powiedzieć dzisiejszy Sąd Najwyższy...Dzięki temu, że w Lublinie mieścił się Trybunał...miasto stało się centrum prawniczym Rzeczypospolitej...Na początku był tu Ratusz... O Lubelskich kamienicach opowiem kiedy indziej...Dzisiejszy post był poświęcony Lubelskiemu Trybunałowi Koronnenu...

Wiosna w domu i w ogrodzie...

Obraz
U mnie w domu również zagościła wiosna...W wazonach pysznią się tulipany i żonkile... Uwielbiam świeże kwiaty...Są oznaką wiosny... Również kwitnące w ogrodzie krokusy zachwycają... Mam cichą nadzieję, że wiosna zagościła już na dobre...

Kalwaria w Wambierzycach...

Obraz
Na przeciwległym wzgórzu rozciąga się jedna z najpiękniejszych kalwarii jakie widziałam...Wambierzycka kalwaria...zaczęła powstawać w 1683 r... z inicjatywy ówczesnego właściciela Wambierzyc...Pierwsze z kalwaryjskich kaplic były z drewna... Kalwaria zaczyna się przy kaplicy z napisem " DOM KAJFASZA "...Kaplice są  ułożone tarasowo...W zadumie przystajemy przy każdej z nich...nad naszymi głowami szumią kojąco drzewa...Ta cisza daje ukojenie... Wambierzycka kalwaria bardzo różni się od tej z Kalwarii Zebrzydowskiej... jest bardziej ścisła...od tamtej...ta z Kalwarii Zebrzydowskiej ciągnie się na bardziej rozległym terenie... Cień między kaplicami dawał przyjemny chłodek...bo dzień, który wybraliśmy na odwiedzenie wambierzyckiej kalwarii był bardzo upalny... Część kapliczek jest wzorowana na tych z Jerozolimy...bo tam są one w mieście...tak samo jest tutaj...Między kaplicami umieszczono stacje Drogi Krzyżowej...To była bardzo. udana wycieczka..