Witam. Jestem miłośnikiem pszczół, pasiej i smakoszem miodów wszelakich. Inne przysmaki regionalne też uwielbiam. Nie wien czy wiesz, ale miód ma piękną, poetycka nazwę: Łzy Boga Słońca. Pozdrawiam serdecznie. Michał
We wsi Balice niedaleko lotniska stoi sobie pałac. Budowla przez wiele lat służyła jako siedziba krakowskiej odnodze rodu Radziwiłów. Po II wojnie światowej pałac trafił w ręce Instytutu Zootechniki, pozostaje w ich rękach po dziś dzień.W pałacu mieszkał Dominik Radziwiłł wraz z rodziną. Jednak dzieje pałacu sięgają XVI wieku. W owym wieku balickie ziemie kupuje ówczesny bogacz jakim jest Jan Boner. To on stawia w tym miejscu pierwszy drewniany dwór. W dworze tym przyjmuje zagranicznych posłów, jako "ambasador"króla Zygmunta Augusta. To u niego zatrzymuje się ówczesny nuncjusz apostolski. On także przyjmuje w gościnie przyszłą żonę króla Katarzynę Austriacką. Po bezpotomnej śmierci ostatniego z Bonerów. Pałac przechodzi w ręce Firlejów, a później Ossolińskich czy Szembeków. Ostatnimi z nich byli Radziwiłłowie. To właśnie oni dokonali bardziej gruntownych zmian. Można powiedzieć zbudowali pałac odnowa. Bo nie przypomina budowli, która istniała przed tymi wszystkimi zmianami....
Tak niegdyś mogło wyglądać Palatium Mieszka I. Palatium było połączone z kaplicą. To był długi budynek zbudowany najprawdopodobniej z kamienia pokryty czymś w rodzaju gontu lub dachówki. Dziś Ostrów Lednicki jest pomnikiem historii. To w niej mieszkał Mieszko I oraz Dobrawa, a także liczna załoga broniąca tego miejsca. Kiedyś takie budowle, były wznoszone razem z kaplicami. By panujący książę nie musiał odbywać długich podróży do kościoła. Kiedy chciał to szedł i się modlił. Ostrów Lednicki z lądem, był połączony kilkoma drewnianymi mostami , a przynajmniej wiadomo o dwóch " Most Wschodni " oraz " Most Zachodni " . Dziś na Ostrów Lednicki dostaniemy się tylko promem. Brano też pod uwagę, że mogła być to siedziba jakiegoś ruskiego dostojnika. jednak wszystko wskazuje na to, że mieszkał tutaj książę Mieszko I i to była jego oraz jego żony siedziba. Tylko dlaczego Mieszko nie został tutaj pochowany. J...
Kościół Św. Wojciecha...jest przepięknym małym kościółkiem leżącym na krakowskim rynku...Jest najstarszą świątynią stojącą w Krakowie... Ta prześliczna świątynia...ma w sobie elementy romańskie...kilkakrotnie przebudowywana...Wygłaszał tu swoje kazania Jan Kapistran... Wnętrze świątyni przepełnione jest barokowymi sztukateriami i złoceniami... Ten maleńki kościółek przyciąga wielu turystów...Jedni chcą zobaczyć unikatowe malowidła znajdujące się na sklepieniu kopuły...inni przychodzą by pomodlić się przed obrazem Matki Boskiej...Byłam w tej drugiej grupie, chciałam w ciszy i skupieniu pomodlić się przed cudownym wizerunkiem...
Czas pyszności nadchodzi, a więc post jak najbardziej na czasie :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńJestem miłośnikiem pszczół, pasiej i smakoszem miodów wszelakich.
Inne przysmaki regionalne też uwielbiam.
Nie wien czy wiesz, ale miód ma piękną, poetycka nazwę:
Łzy Boga Słońca.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał
awesome...
OdpowiedzUsuńMiło wspominam czas na Podlasiu i tamtejsze przysmaki. czytając twój post zatęskniłam za tymi smakołykami.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Myślałam, że będzie o kartaczach lub kiszce ziemniaczanej/ babce ziemniaczane
OdpowiedzUsuń, ale te miody wyglądają tak, że aż ślinka cieknie. Mniam