Olszanica to niewielka mieścina znajdująca się na trasie z Leska do Ustrzyk Dolnych. W tej właściwie wsi stoi mały pałacyk. Otoczony jest pięknym parkiem, to w nim znajdziemy przepiękną fontannę.
Bardzo ciekawie wygląda ta fontanna. Jest to kobieta wyłaniająca się z muszli. Przypomina Wenus.
Nie wiadomo kto jest jej autorem, ani tego kiedy została wykonana.
To była bardzo ciekawa fontanna. Przyglądając się pałacowej fasadzie już z daleka ją zauważyłam.
Takie fontanny, powstawały najczęściej w XVII , XVIII wieku. Później to było naśladownictwo. Ale co tam. Tak wiele rzeczy uległo zniszczeniu w czasie II wojny, że cokolwiek, co zdołano uratować, CIESZY! Pozdrawiam:)
Uwielbiam przyglądać się fontannom, według mnie najpiękniejsza jest w Rzymie, to niezwykle dekoracyjna Fontanna di Trevi, do której kiedyś wrzuciłam jakąś polską monetę, aby tam wrócić. Fontanna, którą nam pokazujesz, też jest bardzo ciekawa, Szkoda tylko, że nie w pełni widać tę postać kobiety. Pozdrawiam.
Kościół Św. Wojciecha...jest przepięknym małym kościółkiem leżącym na krakowskim rynku...Jest najstarszą świątynią stojącą w Krakowie... Ta prześliczna świątynia...ma w sobie elementy romańskie...kilkakrotnie przebudowywana...Wygłaszał tu swoje kazania Jan Kapistran... Wnętrze świątyni przepełnione jest barokowymi sztukateriami i złoceniami... Ten maleńki kościółek przyciąga wielu turystów...Jedni chcą zobaczyć unikatowe malowidła znajdujące się na sklepieniu kopuły...inni przychodzą by pomodlić się przed obrazem Matki Boskiej...Byłam w tej drugiej grupie, chciałam w ciszy i skupieniu pomodlić się przed cudownym wizerunkiem...
Spacerując po zamkowych zakamarkach, zawitaliśmy przed zamkową kaplicę. Również niepozornie wyglądająca fasada, kryła unikatowy sakralny skarb, a był nim ołtarz główny. To w tej kaplicy, a właściwie w jej podziemiach ukrywano polskie insygnia koronne. Dziś możemy zobaczyć tylko ich kopie. Kaplica została wpasowana w otaczające zamek mury obronne. Gdy po raz pierwszy ją zobaczyliśmy, o mały włos minęlibyśmy ją. Przypomina raczej małą kamienicę niż kaplicę. Z tego powodu można ją ominąć. Na powieszonych reprodukcjach możemy zobaczyć jak wyglądała kaplica w czasach świetności zamku, że ołtarz głównych był o wiele bardziej okazały niż jest teraz. Widać po pustych niszach, że brakuje ołtarzy bocznych, czy ambony. Może kiedyś wrócą na swoje miejsce, by kaplica była w całości. W tej chwili można powiedzieć zieje pustką. To jedna z najskromniejszych kaplic zamkowych jakie widziałam.Brakuje w niej fresków czy innych malowideł ściennych. Na zewnątrz również nie ma oznak, że to budynek sakralny...
Tegoroczny urlop postanowiliśmy spędzić w Bieszczadach, jednak zatrzymując się w pobliżu rzeki San...Zaciekawiły nas jej zakola... To już kolejna moja wizyta w okolicach Sanoka...i tym razem mogłam podziwiać zakola Sanu...To piękna i bardzo zdradliwa rzeka... Pogoda sprawiła, że mogliśmy pospacerować wzdłuż rzeki... Słychać było świergot ptaków, szum wody...Zapraszam na wycieczkę Szlakiem bieszczadzkich Cerkwi i kościołów
Piękna fontanna. Lubię takie romantyczne miejsca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Takie fontanny, powstawały najczęściej w XVII , XVIII wieku. Później to było naśladownictwo. Ale co tam. Tak wiele rzeczy uległo zniszczeniu w czasie II wojny, że cokolwiek, co zdołano uratować, CIESZY!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
...jest piękna!
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
Wow śliczna jest i ta fogurka;)że nikt tam jeszcze nie wskoczył w ten skwar;););)
OdpowiedzUsuńBeautiful!!! :)
OdpowiedzUsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńZ pałacykiem w Olszanicy mam nienajlepsze wspomnienia. Fontanny jednak nie pamiętam, W parku stały namioty...
Pozdrawiam serdecznie.
Michał
Faktycznie fontanna jak na fontannę dość niezwykła :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam przyglądać się fontannom, według mnie najpiękniejsza jest w Rzymie, to niezwykle dekoracyjna Fontanna di Trevi, do której kiedyś wrzuciłam jakąś polską monetę, aby tam wrócić.
OdpowiedzUsuńFontanna, którą nam pokazujesz, też jest bardzo ciekawa, Szkoda tylko, że nie w pełni widać tę postać kobiety.
Pozdrawiam.